Szumigaj wyjecha. Na zawsze. Mnie wypdzono. Ten czowiek opatrznociowy zamiast pomyle o ludziach, zacz szabrowa po strychach, wyciga stare, cenne zabytki. Wymusza je od gospodarzy. W ten sposb wykorzystywa swoj wadz. Z krzywd ludzk i publiczn, bo to, co powinno si sta zacztkiem muzeum ludowej kultury, stanowi teraz prywatn wasno tego opatrznociowego ma. 